Ma ktoś pomysł na plakat o liczbie pi : ,,liczba pi - królową liczb'' i hasło reklamowe o liczbie pi? proszę pomóżcie
UCUaui. Filtry Kategorie Achitektura Botanika Duchowość i wyciszenie Fantasy Kosmos Krajobrazy Kwiaty Ludzie Mapy Martwa natura Miasta Miłość i erotyka Muzyka i Taniec Natura Podróże Pojazdy Pomysł na prezent Religia Typografia Wiedza i nauka Znane miejsca i budynki Znane osoby Zwierzęta Żywność i napoje Marki filmowe/telewizyjne DC Comics DreamWorks Mustang Jeźdźcy smoków Jurassic Park & Jurassic World Liga Sprawiedliwości Pomieszczenia Kuchnia Łazienka Pokój chłopca Pokój dziecięcy Pokój dziewczynki Pokój młodzieżowy Przedszkole Sala lekcyjna Style aranżacji wnętrz Skandynawski Vintage Formy sztuki Grafika Ilustracja Malarstwo Obrazki dla dzieci Kolory Czarno-biały Biały Formaty Kwadrat Panorama Pionowy Poziomy Rozmiary 13 x 13 cm 13 x 18 cm 18 x 13 cm 20 x 20 cm 20 x 30 cm 20 x 40 cm 21 x 30 cm 30 x 20 cm 30 x 21 cm 30 x 30 cm 30 x 40 cm 40 x 20 cm 40 x 30 cm 40 x 40 cm 40 x 60 cm 40 x 80 cm 50 x 50 cm 50 x 70 cm 50 x 100 cm 60 x 40 cm 60 x 60 cm 60 x 80 cm 60 x 90 cm 61 x 91 cm 70 x 50 cm 70 x 70 cm 70 x 90 cm 70 x 100 cm 70 x 140 cm 80 x 40 cm 80 x 60 cm 90 x 60 cm 90 x 70 cm 90 x 130 cm 91 x 61 cm 100 x 50 cm 100 x 70 cm 100 x 100 cm 100 x 130 cm 130 x 90 cm 130 x 100 cm 140 x 70 cm Plakaty do kolorowania jako forma rozrywki zarezerwowana tylko dla dzieci? W żadnym wypadku! Plakaty do samodzielnego malowania cieszą się dużą popularnością także wśród dorosłych, a nieskończoność motywów, które u nas znajdziesz, gwarantują radość z kolorowania bez końca! Malując plakaty możesz odkryć drzemiący w Tobie talent plastyczny i przy okazji zrelaksować się po całym dniu pełnym pracy i domowych obowiązków. Zredukuj codzienny stres dzięki dziecinie prostej czynności! 211 Produkty Sortuj według: Popularność Nowości Plakaty do kolorowania dla dorosłych – żegnaj stresie! Kto potrafi wrócić wspomnieniami do czasów dzieciństwa, ten wie, że kolorowanki to prawdziwa frajda. Kolorowanki dla dorosłych to od niedawna nie tylko bardzo popularne hobby wśród osób dorosłych, ale również metoda terapii pomagająca w redukcji wszelkich napięć i stresu. Kolorowanie wyznaczonych powierzchni ma niezwykle relaksujący wpływ na każdego. Pozwala również na wyrażanie swoich uczuć, kumulację dobrej energii i widocznie wpływa na poprawę uwagi. Obojętnie, czy wolisz motywy zwierzęce, zdjęcia miast czy plakaty dekoracyjne – w naszym bogatym asortymencie plakatów do kolorowania na pewno znajdzie się coś dla Ciebie! W ten sposób, krok po kroku, możesz stworzyć własne, niepowtarzalne dzieło sztuki. Plakaty do kolorowania – kreatywna rozrywka dla dzieci Dzieci potrafią spędzić długie godziny na rysowaniu i kolorowaniu, rozwijając przy tym swoją wyobraźnię i zdolności manualne. Ponadto uczy je to wrażliwości na kolory, wspomaga koncentrację i uspokaja. A gotowy plakat to prawdziwy powód do radości i dumy ze swoich dokonań. Zapoznaj się z naszą ofertą pełną zabawnych motywów zwierzęcych, elementów podwodnego świata oraz map świata dla dzieci, a wszystko to do samodzielnego kolorowania. Na życzenie klienta do zamówionego plakatu dołączamy uchwyty do zamocowania na ścianie. Listwy do plakatów są idealnym rozwiązaniem do pokoju dziecięcego. Można je po prostu wrzucić do koszyka w trakcie składania zamówienia, umieścić z tyłu plakatu a w razie potrzeby usunąć ze ścian bez pozostawiania śladów.
Przygoda Magdaleny Sosenko z plakatami zaczęła się od miłości i przeprowadzki z Krakowa do Warszawy. Uczyła się nowego miasta, poznawała ludzi i szukała pomysłu na życie. Zaczęła pracę w spółce giełdowej, ale nie czuła się tam dobrze. Skończyła przecież historię sztuki, a jej rodzina to znani antykwariusze i kolekcjonerzy. Tato, Marek Sosenko, ma największy w Polsce zbiór zabawek, mama kolekcjonuje biżuterię z czasów powstania styczniowego, siostra gromadzi zabytkowe flakony perfum i akcesoria modowe, a brat – stare aparaty fotograficzne. – Chciałam robić coś bliższego mojemu wykształceniu. Ponieważ miałam spory zbiór plakatów i trochę znałam rynek, postanowiłam się temu poświęcić i założyć internetowy antykwariat – Wirtuozi deski kreślarskiej Pomysł spodobał się jej biznesowemu partnerowi. – Magdalena jest bardziej artystyczna, za to ja twardo stąpam po ziemi. Ten antykwariat miał szanse powodzenia – opowiada Maciej Gutkowski, absolwent Szkoły Głównej Handlowej. To on wymyślił nazwę Grafiteria, ona z kolei zaprojektowała logo antykwariatu. Firmę zarejestrowali w kilka dni, jednak prawie rok trwały prace nad stroną internetową. Chcieli, aby prace można było sortować według różnych kategorii, a także wirtualnie dobierać ramę i passe-partout. Takiej opcji w gotowych szablonach nie było. Przyjazna strona odróżnia ich od konkurencji, a ta jest bardzo silna. – Często są to galerie, które działają od kilkudziesięciu lat, od czasu, kiedy powstawały plakaty – wyjaśniają. Towar deficytowy Najtrudniejsze było zapełnienie półek w sklepie. Plakaty, które znajdziemy w Grafiterii, to oryginały. Wśród autorów zdarzają się takie nazwiska, jak Henryk Tomaszewski, Waldemar Świerzy, Jan Młodożeniec czy Wojciech Zamecznik. Są postery filmowe z lat 80. ubiegłego wieku, reklamowe, turystyczne, cyrkowe. Nie można ich zamówić w drukarni, trzeba je znaleźć. O tym, że to trudne, Magdalena Sosenko doskonale wiedziała, bo przecież sama jest kolekcjonerką. – Nie chciałam zaczynać biznesu od pozbycia się własnych zbiorów – śmieje się szefowa Grafiterii. Odwiedzała więc targi staroci. Podchodziła do najlepiej rokujących sprzedawców, którzy mieli na straganach różnorodny asortyment, od filiżanek po grafiki. Mówiła, że interesują ją plakaty, i zostawiała wizytówkę. Nieraz oddzwaniali, ale nie od razu, raczej po roku czy nawet dwóch latach. Pomógł również tato, który swoich krakowskich klientów uczulił na tę tematykę. Ułatwił też córce kontakt z artystami, na przykład z wybitnym, ale już trochę zapomnianym grafikiem Jerzym Napieraczem, który odsprzedał Grafiterii sporo swoich prac. Z czasem firma zaczęła uczestniczyć w Targach Sztuki w Warszawie. Po raz pierwszy pod koniec 2010 roku, kiedy miała jeszcze bardzo skromną ofertę. To właśnie wtedy do Magdaleny Sosenko podeszła starsza pani i powiedziała, że ma plakaty do Kto puka do Le Pukka? Biznes z oryginalnymi meblami – Ponieważ wyjeżdżała za granicę i nie miała czasu, przekazała mi dwie tuby. Prosiła, aby zobaczyć, co w nich jest, a potem miałyśmy się rozliczyć – opowiada Magdalena Sosenko. Po powrocie do domu delikatnie rozwinęła rulony, włożyła pod prasę, zaczęła je oglądać i wyceniać. Okazało się, że trafiła na mistrzowską klasę, między innymi pochodzącą z 1960 roku pracę Wojciecha Fangora do filmu Andrzeja Wajdy „Niewinni czarodzieje”. Rzadkość, ponieważ artysta wkrótce potem wyjechał do Stanów Zjednoczonych i zajął się malarstwem. To najważniejszy plakat w jej kolekcji. Na drugim miejscu w tej klasyfikacji jest charakterystyczne „Wzornictwo przemysłowe Wielkiej Brytanii” z 1963 roku Henryka Tomaszewskiego (1914–2005) – reklama wystawy w Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, której artysta był autorem. Na podium jest również designerskie dzieło Wojciecha Zamecznika (1923–1967) przygotowane na Ogólnopolską Wystawę Architektury Wnętrz, która odbyła się w Warszawie w 1957 roku. Niestety, takie historie zdarzają się rzadko. Częściej zgłasza się ktoś z pojedynczym plakatem albo kilkoma. Dzisiaj Grafiteria ma w ofercie około 150 prac i całą sieć kontaktów, więc jej właściciele mogą się skupić na zabieganiu o klientów. Moda na plakat Promocją i marketingiem w Grafiterii zajmuje się Maciej. – Ponieważ mam niezłe kontakty, stawiam przede wszystkim na marketing szeptany. I to działa – opowiada. Coraz częściej zdarza im się dobierać prace kompleksowo, nie tylko do wnętrz prywatnych, ale także do biur. Coraz częściej również klienci wracają. I nawet jeśli w danym momencie nie ma w ofercie konkretnego plakatu, trafia on na listę poszukiwanych. Może się znajdzie za miesiąc albo za rok. Chociaż jej największe marzenie, czyli plakat reklamujący film Jerzego Kawalerowicza „Pociąg” z 1959 roku, od sześciu lat na kolekcjonerski rynek nie może wypłynąć. Ale nawet jeśli się pojawi, nie wiadomo, w czyje ręce ostatecznie trafi. – Kiedy mamy „dostawę towaru”, najpierw informujemy naszych stałych odbiorców. Wiemy przecież, co ich interesuje – wyjaśnia Magdalena Sosenko. Dbają też o pozycjonowanie strony, dzięki temu sporo osób trafia do nich przez internet. Idealnym medium jest Facebook, gdzie informują o nowościach, a także o wystawach czy konkursach na plakat. – Nasza szkoła plakatu jest znana w świecie, ale znacznie mniej w Polsce – ubolewa właścicielka Grafiterii. Dlatego starają się ludzi dokształcać, wypromować modę na plakat. Stąd pomysł na miniwystawy w popularnych warszawskich klubach. Zaczęli od powieszenia kilku prac w „Między nami” na ulicy Brackiej. Wybrali plakaty filmowe pochodzące z lat 60. Potem postery ludowe zdobiły ściany kawiarni w Muzeum Etnograficznym, a w kafejce przy placu Wilsona pojawiła się klasyka o tematyce cyrkowej. Oboje zgadzają się, że może jest to trochę jak granie do kotleta, ale gdzie ludzie mogą oswajać się z tego typu sztuką? Przy okazji widzą, że zmienia wnętrze, że można ją mieć i za ile. Niestety, u nas nie kupuje się czegoś ze ściany, ale mają nadzieję, że klient się tego nauczy. O plakatach Magdalena Sosenko może opowiadać w nieskończoność, zachwycać się jednocześnie dosłownością i przenośnią przekazu. Z czasem też wyrosła na eksperta i zajęła się doradztwem – podpowiada, od czego zacząć, jak kompletować kolekcję, wycenia. Na każdą kieszeń Ceny plakatu zaczynają się od 50 złotych, ale niektóre kosztują nawet kilkanaście tysięcy. Najtańsze, idealne dla początkujących kolekcjonerów, są postery filmowe z lat 80. Najdroższa – klasyka Polskiej Szkoły Plakatu. Te najstarsze, sprzed pół wieku, często mają kiepskiej jakości papier, który dosłownie kruszy się w rękach. Dlatego nie można ich rolować. Najlepiej oprawić i powiesić na ścianie albo trzymać poziomo, przełożone kartami czystego papieru. Plakaty naddarte czy pozaginane oddaje się do renowacji. Średni koszt ratowania dzieła to ok. 200 złotych. W cenie jest także tematyka cyrkowa. Raz, że to wdzięczny temat. Dwa, tych prac drukowano mniej. Nie promowały konkretnego wydarzenia, tylko ogólnie cyrk. Wreszcie są tematy modne. Legendarny plakat wyborczy „Solidarności” z 1989 roku ze zdjęciem Gary’ego Coopera z filmu „W samo południe” jest nie do zdarcia. – Gdybyśmy mieli ich nawet tysiąc, na pewno sprzedalibyśmy wszystko na pniu po kilka tysięcy złotych za jeden. Jest świetny i do tego ma dużą wartość sentymentalną – wyjaśnia Maciej Gutkowski. Ten biznes często opiera się na sentymentach. W cenie są reklamy kultowych filmów jak „Słomiany wdowiec” z Marilyn Monroe czy „Gwiezdne wojny”, ale ostatnio na pniu poszedł na przykład dobranockowy Reksio. Płaci się też za genialną kreskę. Przepiękny plakat turystyczny „Polska kraj polowań” Stefana Norblina z 1929 roku osiągnął zawrotną cenę 16 tys. złotych. Oboje zresztą cały czas uczą się reguł, jakimi kieruje się ten rynek. Przyszłość w realu Grafiteria chce się bardziej otworzyć na świat. – Wysyłaliśmy prace do Stanów Zjednoczonych, do Londynu, a nawet na Nową Zelandię. Plakaty o tematyce górskiej kupuje na przykład Muzeum w Turynie. Za granicą jest większe zrozumienie sztuki. Ludzie chcą, aby ich mieszkanie było inne – wyjaśnia Magdalena. – Myślimy też o sklepie stacjonarnym. Potrzebujemy sporej powierzchni, aby wszystko wyeksponować, a to wiąże się z kosztami – dodaje Maciej. W antykwariacie kupimy również akwarele i sztychy (mapy, detale architektoniczne, widoczki miast). To uzupełnia portfolio Grafiterii – obok designerskich plakatów są grafiki retro dla zupełnie innego klienta i do innych wnętrz. I to są obszary promocyjnie zaniedbane. Zamierzają więc nadrobić zaległości. Grafiteria to biznes i pasja jednocześnie. Ostatnio rozpakowywali tubę, do której włożono plakaty pochodzące z 1965 roku. A właściwie delikatnie, warstwa po warstwie, ją rozcinali. – Wiadomo było, że są w niej najstarsze prace, ale nie wiedzieliśmy jakie. To było takie jajko z niespodzianką – opowiada Magdalena. Kiedy zobaczyli reklamy LOT-u, niespodzianka przeszła najśmielsze oczekiwania. Chłopca z rozpostartymi ramionami udającego samolot kojarzy każdy. Teraz można go kupić za 2900 złotych. Cena może nie najniższa, ale praca wyjątkowa.
Piękny plakat z wysunkiem dłoni oraz ciekawą sentencją: ” Focus on yourself. Choose yourself first.” Ozdoba koloru żółtego. Plakat polecany do dekoracji ścian w salonie i sypialni. Plakat papierowy bez dodatkowych ram. Ramę czarną, białą, złotą lub srebrną dokupisz w koszyku podczas finalizacji zamówienia. Wydruk plakatu na grubym, mięsistym papierze. Same ramy bez plakatów kupisz tutaj. Niektóre wzory plakatów w naszym sklepie posiadają szeroki biały lub kolorowy margines - jest to nadrukowane passe-partout. Otrzymasz dokładnie taki wzór, jaki widzisz na zdjęciach. Jeżeli na zdjęciach produktu i aranżacjach jest szerokie białe lub kolorowe passe-partout / białe, kolorowe marginesy - taki margines znajdzie się na twoim plakacie. Jest to nowoczesna forma designu. Każdy plakat dopasujemy rozmiarem do ramek jakie posiadasz w domu. Wydrukujemy Twoje pomysły i projekty. Zaprojektujemy napisy na plakat z Twoich ulubionych cytatów.
blocked zapytał(a) o 15:18 Co na plakat o Anglii? Co można ciekawego umieścić na plakacie o Anglii? Chodzi mi to o rzeczy inne od np. stolicy, lub symboli narodowych. I czy macie jakiś pomysł na wykonanie takiego plakatu? 0 ocen | na tak 0% 0 0 Odpowiedz Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 15:19 [LINK] 0 0 momagda odpowiedział(a) o 15:25 może ...hmm....jakaś uliczka ze sklepem auta jeżdzące p drugiej stronie ulicy i budka czerwona..on na nie jest tylko w stolicy 0 0 Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
zapytał(a) o 15:23 Jak zrobic plakat na angielski? hej mam problem bo nie wiem jak zrobic plakat o swojej miesjcowosci i okolicy po angielsku. bylabym wdzieczna za jakakolwiek pomoc :) na pewno wyagrodze. taka wies w wlkp ;p niedaleko poznanania.. gostyn sie nazywa :) Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2009-06-03 17:14:58 Odpowiedzi Na twoim miejscu wykonałabym plakat-mapkę czyli mapę swojej miejscowości na niej zaznaczasz np. zabytki kina teatry i inne obiekty. Później wystarczy zrobić legendę lub podpisać każdy obiekt pod nim. Życzę miłej pracy =D blocked odpowiedział(a) o 18:53 ja bym na gorze zrobila piekny kolorowy napis my city pozniej z lewej strony info.(znajdziesz w google)o tym miejscu po prawej jakis rysuneczek najwiekszego zabytku czy najslawniejszego miejsca:) mila praca czeka! blocked odpowiedział(a) o 18:00 Jeśli chcesz zrobić skromnie to :-Napisz piękny kolorowy napis "My village"-Namaluj plan swojej miejcowości lub powklejaj zdjęcia wyjątkowych miejsc np. pałacu (możesz sama wykonać fotografie)- Jeśli robisz plan to koło każdego ważnego miejsca napisz o ni kilka zdań lub po prostu co to jest. meżesz tez z boku napisać o tym co wyjątkowego sie w niej znajduje. Wtedy wypada napisać trochę więcej o tym miejscu. radzę nie wybierać tylko jednego miejsca w gostyniu. - Jeśli robisz plakat ze zdjęciami to zrób podobnie( radziłabym jednak opis miejscowości umieścić na górze pod Zostaw trochę miejsca na opis miejscowości : Położenie, historia chcesz zrobić wspaniale :- Napisz brązowym flamastrem "My beautiful village"- Brązową pastelę popraw napis i rozmaż go ( rozmazuj tylko w jedną stronę)-Namaluj wyjątkowe miejsca w gostyniu ( w różnych miejscach, ale na samym dole zostaw miejsce na opis miejscowości np. położenie , historia itp.)- Z jasnobrązowych kartek papieru (lub białych pomalowanych na brązowo jeśli nie masz ) Zrobisz opisy tych miejsc. Poproś rodziców o przypalenie ogniem tych kartek aby wyglądały na stare (tu szczególnie ładnie wygląda biała kartka pomalowana na brązowo pastelami. I przyklej te kartki obok namalowanych przez ciebie obrazów. - Na dole zrób opis Na plakat wybierz biały brystol i pomaluj go brązową pastelą , lub ( co polecam, bo nie będzie się mieszać z pomalowanymi opisami wyjątkowych miejsc) brązowy brystol. - Cały plakat twoi rodzice na konec by podpalili aby wyglądał na stary. ( Rozumiesz ?)Życzę powodzenia i dobrej oceny :) oczywiście wszystko po angielsku Zrób ładny napis mazakami kolorowymi My City . czy tam jak ttam . ;d Opisz swoje miasto w zdaniach . :)) Powklejaj jakieś tam zdjęcia z miasta . albo wydrukuj . ;))) Kaśkuu odpowiedział(a) o 15:26 to w[isz w gooogle swoją miejscowość i Ci się zdjecia wyświetlą .Nagraj je na płytę i wywołaj , to na plakacie będzie ładniej wygladacv . I napisz np . I live in .....(miejscowość) .Miejscowość is small/big .There are : (i tu wypisujesz wszystkie zabytki ) . Miejscowość is beautiful . blocked odpowiedział(a) o 15:28 napisz my cyty i dalej pójdzie :) jaka to miejscowos to Ci pomoge ;) napisz wuzupelnieniu pytania ;) [LINK] . Tu masz te miasto . Możesz pare tam zdań na angielski ; D . Te najważniejsze . ;)) koOś odpowiedział(a) o 15:26 no to tak: wysraj sobie do pudelka srake.. i powiedzz pani, że masz rzeczywiste i koneptyczne miasteczka.. bez wyrażania swoich indywidualnych emocji.. ' BaJO ' ;* Uważasz, że ktoś się myli? lub
pomysł na plakat o anglii