Samowiktymizacja Niemców to temat jeszcze mało znany. To niedobrze, bo nasi sąsiedzi się w tym kokonie ofiar nieźle urządzili. Na tyle, że reszta świata zaczęła wierzyć, że najpierw zostali napadnięci przez mitycznych nazistów, a potem Polacy terrorem wypędzali ich z domostw. 1/3 . 17 Apr 2023 18:30:35
RT @1972tomek: "Polska podwójna moralność nie jest koszerna. Polacy stosują podwójną moralność, bo chcą od Niemców, a nie oddali Żydom" - z taką koncepcją wyszedł niemiecki "Bild" w sprawie odszkodowań.
RT @BeataDzili: Nie wierzę, że żyję w kraju , który popiera wulgarną Lempart czy ataki Szczurów i Babć Kaś. Nie wierzę, że w moim kraju umęczonym przez Ruskich czy Niemców ludzie wierzą kłamstwom Tfuska Trudno mi uwierzyć, że Polacy nie chcą Polski silnej i bogatej 19 Jul 2022
RT @RozalskiKamil: Panie @Amb_Niemiec jesteście odpowiedzialni za śmierć ponad 60 mln ludzi. I Pan ma czelność szantażować 🇵🇱? To przez Niemców a nie nazistów(bo takiej nacji nie ma) moja ojczyzna cierpiała pod butem Stalina. Czy gdybyśmy wymordowali 6 mln Niemców wystarczyło by Panu "przepraszam"? 06 Mar 2023 21:57:39
Karolina Opolska on Twitter: "Dyrektorka szkoły na Podkarpaciu zgłosiła kurii, że ksiądz niewłaściwie dotyka dzieci. Po majówce wieś przyszła pod szkołę z taczkami, żeby ją wywieźć, zabrali jej telefon, skakali po aucie. „Mówili, że przecież się nic nie stało, bo księża zawsze macali” https://rzeszow.wyborcza.pl
Obejrzałem! POL-GER 63:56 #KoszKadra #u18pl w ME juniorów. Super sprawa! Zawsze dobrze pokonać Niemców, bo często w koszu porównujemy ich pracę do naszej. Mnóstwo do poprawy u nas, ale podoba mi się coaching i rotacja drużyny Adamka. Indywidualnie pogadamy za kilka dni. :) 31 Jul 2022
Jak wszyscy Ci mówią - nie szczuj na Niemców bo to sojusznik z NATO, powiedz, że oni nie będą strzelać do ros. rakiet. Jak Ci zarzucają, że uzależniasz od Rosjan energetykę- zrób fikcyjną komisję, żeby wykazać, że to opozycja robiła 7 lat temu. Polityka szulera i kłamcy. 28 Nov 2022 16:46:04
7BIaOJb. Katarzyna i Zbiniew Niemczyccy już w przyszłym roku będą świętować przyjęcie drugiej synowej do grona rodziny. Po ślubie Michała Niemczyckiego z Anną Czartoryską, przyszedł czas na drugiego syna, Mikołaja, który niedawno oświadczył się swojej Drugi syn Niemczyckich się zaręczył!Niemczyccy mają jednak jeszcze jednego syna, który póki co pozostaje singlem. Maksymilian z wykształcenia jest pilotem i jako jedyny z braci wykazuje aktywność w mediach społecznościowych, regularnie zamieszczając posty na Instagramie, gdzie obserwuje go ponad tysiąc jak wygląda ostatni singiel z rodziny Niemczyckich. Przystojny?
28-letnia kobieta z miasta Husum w niemieckim kraju związkowym Szlezwik-Holsztyn przyznała się do dokonania od roku 2006 zabójstw pięciorga swych nowo narodzonych dzieci - poinformowała prokuratura we Flensburgu. Według tego źródła, jako motyw zbrodni sprawczyni podała lęk przed porzuceniem przez męża. Pierwszego martwego noworodka znaleziono w 2006 roku w powiecie Północna Fryzja. W roku następnym na zwłoki drugiego natrafiono na parkingu w powiecie Szlezwik-Flensburg. Ostatnio w piwnicy domu kobiety odkryto jeszcze trzy ciała. Sprawczyni przyznała się do winy po pobraniu od niej próbek na badania DNA. Jej mąż, z którym ma dwoje dzieci w wieku 8 i 10 lat, miał nic nie wiedzieć o pozostałych porodach. PAP, arb
- Jestem samotny i wszędzie ją ze sobą zabieram - tłumaczył policjantom swój niecny postępek Władysław K.. I faktycznie, pan Władysław żyje sam jak palec w maleńkiej wiosce na Mazurach. Jego jedyną towarzyszką jest ukochana koza. Żona i dzieci opuściły go. Za to ukochana koza chodzi z nim nawet do wiejskiego sklepiku po zakupy. Patrz też: Podkarpackie. Wieźli kozę w maluchu i mieli wypadek - Ostatnio ciągle mi beczała, że chce seksu, to postanowiłem zorganizować jej randkę - tłumaczy mieszkaniec Sątoczna. Pan Władysław, aby zaspokoić żądzę swojej kozy, zawiózł ją fiacikiem do capa. Wszystko skończyłoby się pewnie szczęśliwie, gdyby kandydat na narzeczonego dla kozy był bardziej romantyczny. Cap, niestety, okazał się całkowicie oziębły na powaby kozy pana Władysława i "randka" zakończyła się fiaskiem. Zawiedziony pan Władysław pojechał do pobliskich Korsz. Kozę zostawił w samochodzie, a sam poszedł zalewać smutki alkoholem. Gdyby nie interwencja policjantów, którzy zauważyli zwierzę w aucie, biedna koza pewnie by zamarzła. Patrz też: Pobiłem Niemców bo macali mi kozę! - Postaram się wynagrodzić jej wszystkie cierpienia. Już nigdy nie zostawię jej samej - obiecuje nam solennie Władysław K. - Tylko ją mam na tym świecie. Na domiar wszystkiego córka wychodzi za mąż za Chińczyka - dodaje ze łzami w oczach.
Jeszcze kilka lat temu działały ich dziesiątki. Dziś pozostały nieliczne. „Czasy są mniej romantyczne” – wzdychają ich właściciele. Polskie biura matrymonialne w Niemczech. Czy w dobie internetu są jeszcze potrzebne? „Młodzi chodzą na zabawy i na dyskoteki, a jak ja mam kogoś poznać, skoro mam 63 lata?” – pyta pani Krystyna. I zaraz sobie odpowiada: „Tylko przez biuro”. Wdowa ze Słupska nie chciała jesieni życia spędzać sama. Koleżanka namówiła ją, by dała ogłoszenie w biurze matrymonialnym. Tak poznała Willego. O 10 lat starszy wdowiec zaprosił Krystynę do Niemiec. Od trzech miesięcy mieszkają w Bad Wildungen w Hesji. „Przypadliśmy sobie do gustu i nikt nikomu zmarszczek nie liczy” – śmieje się pani Krystyna. Partnera znalazła dzięki biuru „Let’s tango” z heskiego Grebenau. Właścicielka biura Barbara Perner nazwała je tak, bo do życia, tak jak do tanga w piosence Budki Suflera, trzeba dwojga. Takich polskich biur matrymonialnych w Niemczech prawie już nie ma, mimo że jeszcze kilka lat temu było ich na pęczki. „Ludziom wydawało się, że to kopalnia złota. A to ciężka praca, do której potrzeba mnóstwo cierpliwości” – wzdycha pani Barbara. Książę z bajki pozna panią … Marianna Klon – wydawca polonijnego pisma „Kontakty” Także rubryki ogłoszeń matrymonialnych w polskiej prasie polonijnej są znacznie skromniejsze niż kiedyś. Parę lat temu były to całe strony, dziś – zaledwie kilka anonsów. Marianna Klon wydająca w Berlinie gazetę „Kontakty” przypomina, że 10 lat temu polskie restauracje regularnie organizowały wieczorki dla samotnych. Kiedyś pewien pan, którego ogłoszenie matrymonialne pani Marianna zamieściła, po trzech miesiącach zjawił się u niej z poznaną partnerką i ogromnym bukietem kwiatów. „Czasy były bardziej romantyczne” – uśmiecha się pani Marianna. Teraz partnerów szuka się przez internet, „naszą klasę”, facebook, portale randkowe. Łatwo, szybko, bez zobowiązań. „Ale ci, którzy się sparzą na internecie, przychodzą potem do nas” – mówi Józef Glinkau z berlińskiego biura matrymonialnego „Zu zweit”. Prowadzi je razem z Małgorzatą Gawryl. Jak tłumaczą, nigdzie nie ma tyle kłamstw, co w internecie. Portale randkowe pełne są osób czułych, szarmanckich, dowcipnych, wysportowanych, niemal idealnych, a rzeczywistość okazuje się diametralnie odmienna. Bauer szuka żony Małgorzata Gawryl i Józef Glinkau prowadzący biuro matrymonialne „Zu zweit” W tradycyjnych biurach matrymonialnych klienci są sprawdzani, a ich wygórowane oczekiwania weryfikowane. „Czasem muszę być jak lustro, które powie niektórym paniom, że nie są najpiękniejsze na świecie” – śmieje się Barbara Perner. Jednak biuro to przede wszystkim miejsce, gdzie osoby samotne mogą uzyskać pomoc i gdzie zapewnia się im dyskrecję. „Przecież miłości szukają też osoby nieśmiałe, z kompleksami lub po prostu starsze” – mówi pani Barbara. Do biur matrymonialnych kojarzących polsko-niemieckie pary najczęściej zgłaszają się Niemcy i Polki. Niemcy uważają Polki za kobiety atrakcyjne, ciepłe i rodzinne. Są dobrymi żonami, gospodyniami domowymi i kucharkami. Polki szukają u Niemców stabilności, oparcia, rzetelności i partnerstwa. Co dziesiąta cudzoziemka, będąca w związku małżeńskim z Niemcem, to Polka. Żona- Polka to obiekt pożądania wielu niemieckich rolników. Z jednej strony mają oni kłopoty ze znalezieniem towarzyszek życia, z drugiej – wysokie wymagania – tłumaczy Józef Glinkau z biura „Zu zweit”. Szukają pań, które nie tylko będą gotowe przeprowadzić się na wieś, ale też pomagać w gospodarstwie. No i bauerzy są wybredni. „Najczęściej wystarczy jedno spotkanie i wiadomo, czy para ma ochotę na dalsze. Rolnicy zastanawiają się miesiącami” – mówi Glinkau. Jesienna samotność Coraz mniej ogłoszeń matrymonialnych w prasie polonijnej Za wiarygodność, poradę i dyskrecję trzeba płacić. W biurze „Zu zweit” ceny, jak tłumaczą jego właściciele, dostosowane są do poziomu materialnego w Polsce i w Niemczech. Zarejestrowanie oferty i poszukiwanie partnera polskiego klienta kosztuje od 550 zł, a niemieckiego – od 1500 euro. Niemiecki rolnik musi zapłacić 2500 euro. Właścicieli biur cieszy jednak przede wszystkim satysfakcja, kiedy od wyswatanych par przychodzą informacje o zaręczynach czy ślubach. „Często dzwonią i mówią: chciałem tylko zameldować, że wszystko w porządku” – śmieje się Barbara Perner z „Let’s tango”. Już była na kilku ślubach „swoich” par. Ale, jak twierdzi, z powodu konkurencji internetu konwencjonalne biura matrymonialne przestały być alternatywą dla ludzi młodych. Dlatego zaczęła świadczyć też usługi w zakresie pośrednictwa pracy. Pracy ludzie szukają częściej niż partnera na życie. Małgorzata Gawryl i Józef Glinkau z „Zu zweit” patrzą na przyszłość tradycyjnych biur matrymonialnych z większym optymizmem. Ich biuro „Zu zweit” ma w katalogu oferty osób w wieku od 24 do 79 lat. A sezon w pełni. „Kiedy mija lato, zaczyna się szara jesień i zima, mamy najwięcej zgłoszeń” – mówi pani Małgorzata – „Wtedy samotność boli najbardziej”. Maciej Wiśniewski, Berlin Małgorzata Matzke
- Holandia przypomina mi trochę niemiecką reprezentację z dawnych czasów - ocenił Hiddink. - Być może gra nie jest przyjemna dla oka, ale skuteczna. Zespół Holandii jest tutaj wybitny. Pokazuje, że realizm jest ważniejszy niż ładna gra. Trener zaznaczył także, że awans do finału MŚ, po raz trzeci w historii, jest głównie zasługą trenera Berta van Marwijka. 63-letni Hiddink ma za sobą udane występy na mundialach. W 1998 roku ze swoimi rodakami dotarł do półfinału, gdzie musiał uznać wyższość Brazylii. Podobny sukces osiągnął cztery lata później z Koreą Południową.
pobiłem niemców bo macali mi koze